Jako że poza Gwiezdnymi Wojnami jestem całkiem niezłym fanem Star Treka, naturalnie że zacząłem również śmiało modelować tam, gdzie jeszcze nikt nie modelował (jest to oczywiście nieprawda, ale oczko do czytelnika puszczone! Prawda? Prawda!?).

Taki nienazwany jeszcze gniot, na którym uczyłem się modelować.

Skończyłem ostatnio Discovery. Serial nie przypadł mi jakoś straszliwie do gustu. No ale to jest blog o modelach, a nie o krytyce filmowej, więc daruję sobie opinię na temat nowego flagowca CBS. Rzeczą, która niesamowicie przypadła mi do gustu, jest design nowych okrętów – nowoczesny, futurystyczny na miarę XXI wieku, ciekawie wyrenderowany. Spójny z oryginalnymi designami z lat 70tych (ostatni odcinek!). Postanowiłem połączyć estetykę Discovery z bardziej klasycznymi statkami znanymi z poprzednich seriali.

Dalej doszły detale i zostałem 100% JJ Abramsem za sprawą wtyczki do lens flare (http://codeofart.com/flares-wizard/).

Całość z angielskim opisem prezentuje się następująco.

Nazwa klasy okrętu oczywiście jako hołd dla naszego Lema. A co, należy się chłopowi.